Czysty seks
Częstokroć w uniesieniach miłosnych zapominamy o niebezpieczeństwach jakie się z tym wiążą. Dlatego tym ważniejsze jest przypominanie o higienie narządów rozrodczych. W tym zakresie jako naczelna obowiązuje zasada, że to, co niegroźne dla kobiety- mikroorganizmy zamieszkujące pochwę- u mężczyzny może wywoływać przykre stany chorobowe, i na odwrót- drobnoustroje z męskich dróg płciomoczowych mogą być zagrożeniem dla zdrowia kobiet. Seksuolodzy podkreślają że całkowicie niedopuszczalnym jest odbywanie stosunku klasycznego po uprawianiu seksu analnego. Jest to idealna droga przenoszenia drobnoustrojów, które w układzie pokarmowym są zjawiskiem normalnym i częstokroć pożądanym, natomiast w układzie rozrodczym mogą czynić prawdziwe spustoszenie. Wszystkie wydzieliny i płyny ustrojowe muszą być bezwzględnie traktowane jako potencjalnie niebezpieczne, więc nawet za cenę popsucia nastroju nie wolno po odbytym stosunku nie umyć rąk. Oczywiście, w dziewięćdziesięciu pięciu przypadkach na sto z zaniedbania tego obowiązku nic nie wyniknie, ale pozostałe pięć par zapewne zapamięta doznania- wcale nie te erotyczne- na długi, długi czas. Apele lekarzy- kochankowie, nie zapominajcie o zdrowiu intymnym.
Równouprawnienie
Higiena intymna wciąż nie może przebić się przez gąszcz rzekomo ważniejszych tematów. A szkoda. Tym bardziej warto zaakcentować brak pewnych produktów na pólkach sklepowych. O ile gama płynów i żeli do higieny intymnej dla kobiet jest w miarę szeroka i zaspokaja większość potrzeb, o tyle panowie wciąż muszą się zadowalać zwykłymi mydłami. Wprawdzie są dla nich mniej szkodliwe niż dla pań, jednak na pewno nie można powiedzieć, żeby były idealnym rozwiązaniem. O ile mydło do rąk może być dla przedstawicieli obu płci identyczne, o tyle płyn do higieny intymnej- nie. Wynika to z różnicy w fizjologii narządów płciowych kobiety i mężczyzny oraz występowania odmiennej w obu przypadkach mikroflory, której zniszczenie nie przynosi żadnych pozytywnych rezultatów. Poza podstawową wartością jaką jest własne zdrowie poszerzenie gamy produktów do higieny intymnej przyniosłoby na pewno poprawę w statystykach dotyczących chorób przenoszonych droga płciową, wśród których wciąż grzybice zajmują pierwsze miejsce. Używanie zwykłych mydeł nie jest skuteczne w ochronie przed grzybami ani w przypadku mężczyzn, ani w przypadku kobiet. Jedyne co na chwilę obecną w kwestii higieny intymnej mają zapewnione przedstawiciele płci obojga to chęć posiadania odpowiednich produktów.